Baszta i Mury Obronne w Goleniowie

W Goleniowie, niewielkim mieście między Szczecinem a Kamiennym Pomorzem, przetrwały fragmenty średniowiecznych murów obronnych z XIV i XV wieku. To nie są całe obwody jak w Moryniu czy Stargardzie, ale to co zostało – zwłaszcza odcinek nad rzeką Iną z dwiema basztami – ma swój klimat. Spacer wzdłuż tych murów to szansa, żeby zobaczyć jak wyglądała obronna strona pomorskiego miasta, które kiedyś bogaciło się na handlu zbożem.

Nie każdy wie, że Goleniów w średniowieczu był ważnym ośrodkiem handlowym. Położenie nad Iną, która dawała dostęp do portu w Inoujściu, sprawiło że przez miasto szedł szlak transportu zboża. To właśnie dzięki tym dochodom można było budować solidne fortyfikacje.

Baszta i Mury Obronne w Goleniowie
Centrum, 72-100
★ 4.8
Goleniów to ukryty skarb Pomorza, gdzie historia spotyka się z malowniczymi widokami. Fragmenty średniowiecznych murów obronnych, w tym majestatyczne baszty, przenoszą nas w czasie do epoki handlu zbożem. Spacerując wzdłuż rzeki Iny, można poczuć klimat minionych wieków oraz zobaczyć, jak ważnym ośrodkiem było to miasto. To miejsce zachwyca nie tylko historią, ale i pięknem architektury.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • malownicze baszty nad rzeką
  • unikalna historia handlu zbożem
  • zachowane fragmenty średniowiecznych murów
  • jedyna ocalała Brama Wolińska
  • urokliwy spacer wzdłuż Iny

Historia murów obronnych w Goleniowie

Budowę pierwszych umocnień rozpoczęto tuż po lokacji miasta w 1268 roku. Do połowy XIV wieku Goleniów otoczył się murem kamiennym i kamienno-ceglanym, który miał około 1140 metrów długości. W systemie obronnym funkcjonowały cztery bramy: Wolińska od północnego wschodu, Szczecińska od zachodu, Stargardzka od południa i Młyńska prowadząca do portu. Każda z nich wskazywała kierunek, w którym prowadziła droga z miasta.

W XV wieku, gdy rozwijała się broń palna i techniki oblężnicze, mury podwyższono – osiągnęły od 7 do 9 metrów wysokości przy grubości od 100 do 200 centymetrów. Dodano też baszty i wzmocniono bramy przedbramami. Od strony portu w murze umieszczono trzy furty wodne, które łączyły otoczone murami miasto z nabrzeżem.

W Goleniowie funkcjonowała mennica miejska, która od 1384 roku biła srebrne monety zwane białymi groszami goleniowskimi. Mennica mieściła się właśnie w jednej z baszt nad Iną.

Los fortyfikacji nie był łaskawy. Podczas wojny siedmioletniej w 1761 roku zniszczono Bramę Młyńską. W XIX wieku, gdy miasta się rozwijały i potrzebowały przestrzeni, rozebrano Bramę Szczecińską (1836) i Stargardzką (1864). Na szczęście w 1889 roku władze miasta podjęły decyzję o zachowaniu pozostałych fragmentów murów wraz z Bramą Wolińską i basztami. Data tej decyzji została upamiętniona na jednej z wieżyczek przy Bramie Wolińskiej.

Co zobaczyć – Baszta Mennicza i Baszta Więzienna

Najciekawszy fragment murów znajduje się nad rzeką Iną, w południowo-zachodniej części starego miasta. Tutaj zachował się malowniczy odcinek z dwiema basztami i furtą wodną. Baszta Mennicza to ośmioboczna wieża, w której mieściła się miejska mennica. Obok stoi cylindryczna Baszta Prochowa, zwana też Więzienną. Między nimi prowadzi furta wodna – dawne przejście z otoczonego murami miasta nad rzekę, gdzie kiedyś tętniło życie portowe.

Baszty można oglądać tylko z zewnątrz, nie są udostępnione do zwiedzania w środku. Ale sam widok tych ceglanych wież na tle rzeki robi wrażenie, zwłaszcza gdy spaceruje się deptakiem wzdłuż Iny. To jedno z tych miejsc, gdzie łatwo wyobrazić sobie średniowieczny ruch – barki z zbożem, strażników na murach, kupców załatwiających interesy.

Brama Wolińska – jedyna ocalała brama

Z czterech bram miejskich przetrwała tylko Brama Wolińska z XV wieku, wysoka na 26 metrów. To solidna gotycka budowla, która dziś pełni funkcję turystyczną – mieści się w niej informacja turystyczna. Przy bramie zachował się fragment murów o długości około 100 metrów, więc widać jak wyglądał system obronny przy wjeździe do miasta.

Warto zajrzeć do środka po mapki i materiały o mieście, a przy okazji można podziwiać konstrukcję bramy od wewnątrz. To dobry punkt startowy do zwiedzania Goleniowa.

Inne odcinki murów miejskich

Oprócz fragmentu nad Iną i przy Bramie Wolińskiej, najdłuższy zachowany odcinek murów ciągnie się między ulicą Niemcewicza a ulicą Konstytucji 3 Maja. Łącznie do dziś przetrwało ponad połowę pierwotnej długości obwarowań, choć większość z nich jest znacznie obniżona w stosunku do pierwotnej wysokości. Niektóre fragmenty można też zobaczyć na Plantach Miejskich.

Mury są wkomponowane we współczesną tkankę miasta – gdzieniegdzie wystają między budynkami, gdzie indziej tworzą malownicze tło dla uliczek. To charakterystyczne dla pomorskich miast, gdzie fortyfikacje przetrwały częściowo i trzeba ich szukać podczas spaceru.

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy

Nieopodal baszt nad Iną stoi piękny szachulcowy spichlerz z XVIII wieku – jedyny który ocalał do współczesności. To dobry przykład zabudowy portowej, która kiedyś była tu liczniejsza. W centrum Goleniowa warto też zajrzeć do gotyckiego kościoła św. Katarzyny z XV wieku, zbudowanego na fundamentach romańskiej świątyni. Kościół został zniszczony podczas II wojny światowej i odbudowany w latach 50.

Obecny stan murów to w dużej mierze efekt odbudowy po zniszczeniach z 1945 roku. Goleniów ucierpiał podczas walk o Pomorze, a wiele zabytków zostało wówczas zniszczonych lub poważnie uszkodzonych.

Dla kogo to miejsce

Mury w Goleniowie to propozycja dla osób, które lubią odkrywać średniowieczne fortyfikacje w pomorskich miastach. Jeśli ktoś realizuje projekt zwiedzania „miast stojących murem” albo po prostu interesuje się architekturą obronną, Goleniów warto dołożyć do trasy. Nie jest to spektakularna atrakcja jak kompletne obwody murów w niektórych innych miejscach, ale ma swój urok – zwłaszcza fragment nad Iną.

Spacer wzdłuż murów zajmie może godzinę, półtorej jeśli dorzuci się kościół i rynek. To dobry przystanek w drodze na lotnisko Szczecin-Goleniów albo podczas podróży po zachodniopomorskich miasteczkach. Z dziećmi też można przyjechać – spacer nie jest wymagający, a baszty wyglądają ciekawie.

Informacje praktyczne – dojazd, zwiedzanie, ceny

Mury obronne w Goleniowie są dostępne bezpłatnie przez całą dobę – można spacerować wzdłuż nich o dowolnej porze. Najlepiej zaparkować w centrum miasta i przejść się pieszo, bo główne fragmenty znajdują się w obrębie starego miasta. Fragment nad Iną z basztami to deptak, więc spacer jest wygodny.

Dojazd: Goleniów leży przy drodze krajowej nr 3 (Świnoujście-Jakuszyce) i nr 6 (Szczecin-Gdańsk), więc dojazd samochodem nie sprawia problemu. Z Szczecina to około 30 kilometrów. Miasto ma też połączenie kolejowe i autobusowe z większymi ośrodkami regionu. Lotnisko Szczecin-Goleniów znajduje się tuż obok miasta.

Czas zwiedzania: Na spacer wzdłuż murów i zwiedzanie centrum wystarczy godzina, może półtorej. Jeśli ktoś chce spokojnie pospacerować, zrobić zdjęcia i wejść do kościoła, warto zarezerwować dwie godziny.

Brama Wolińska – informacja turystyczna: Warto zajrzeć do bramy, gdzie działa punkt informacji turystycznej. Tam można dostać mapki, foldery i dowiedzieć się więcej o mieście. Godziny otwarcia mogą się zmieniać sezonowo, więc najlepiej sprawdzić aktualne informacje przed przyjazdem.

Goleniów nie jest typowym celem wycieczek turystycznych, ale jeśli ktoś jest w okolicy albo zbiera pomorskie miasta z murami obronnymi, warto się zatrzymać. To niepozorne miejsce, gdzie historia jest widoczna w codziennej przestrzeni miasta.